• Autor:Łukasz Warzecha

Wolne decyzje dorosłych ludzi

Dodano:
Rowery, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash
Sport to nie zawsze, a nawet często nie zdrowie, ale niemal zawsze – ryzyko, czasami skutkujące śmiercią.

Tak się niestety zakończył maraton rowerowy w Markach pod Warszawą, rozgrywany w upalną niedzielę 28 czerwca. Śmierć w trakcie wyścigu poniosło dwóch uczestników: 30-letni kolarz Cateny Wyszków oraz 71-letni amator. Nie dojechali do mety, kontaktu z nimi nie było. Najpierw odnaleziono ciało młodszego, a po dłuższym czasie starszego.

Cóż, tragedia, ale nie coś niebywałego lub skrajnie rzadkiego. Ciekawe jest w tej sprawie co innego: cała masa komentarzy w sieci, zrzucających winę na organizatora i pomstujących na niego za nieodwołanie wyścigu z powodu upału. Ta reakcja jest znamienna i ogromnie niepokojąca.

W wyścigu brali udział ludzie w pełni władz umysłowych, dorośli, nieubezwłasnowolnieni, biorący odpowiedzialność za swoje decyzje i działania. Bardzo zresztą możliwe, że musieli przed startem podpisywać odpowiednie dokumenty, potwierdzające, że rozumieją ryzyko z nim związane. Nikt nie trzymał im pistoletu przy głowie. Nikt nie zmuszał ich do startu. Był to ich wybór, i to wybór, przy którym – jak się dowiedzieliśmy nieco później – starszy z zawodników upierał się twardo, mimo że mu to życzliwie odradzano.

Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...